
Kocham czytać. To dlatego, że bez czytania nie umiem żyć. Nie potrafię funkcjonować, jeśli nie mam pod ręką jakiejś książki. No...może przez jakiś krótki czas potrafię..., ale zaraz potem tęsknię za czarnymi literkami na białym tle, za szelestem kartek, za okładką, za zapachem książki. Samo trzymanie książki w ręku daje mi już wielką radość. Uwielbiam moment, kiedy zaczynam nową książkę. Niestety czasu w tym moim skomplikowanym i zbyt szybkim życiu coraz mniej, póki co, więc czytanie kojarzy mi się obecnie z luksusem, ale warto czekać na ta chwilę, na przerwę w natłoku zajęć, by znów móc zatopić się w lekturze. Cudowne uczucie...
I wcale nie jestem "książkowym molem", ale pozdrawiam wszystkie mole i wszystkich tych, którzy książki czytają, kochają i je szanują.
O tak - trzymanie nowej książki w ręku, pierwsze jej strony, pierwsze wrażenia... Uwielbiam ten moment :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
(też chyba nie do końca jestem molem książkowym ;) )
Uwielbiam...:) Pozdrawiam wiec, Ula..
OdpowiedzUsuńNie wyobrażam sobie bez nich jesieni ;) pozdrawiam
OdpowiedzUsuńCzuję się pozdrowiona ;-)))
OdpowiedzUsuńO matko cudowne! Kocham stare książki, ale teraz będę musiala je odstawic na moment bo muszę się pospieszyć z podatkiem, który rozliczę za pomocą programu - program pit
OdpowiedzUsuń